O MNIE
Nigdy nie byłem na Hawajach, na księżycu, nie chodziłem po dnie oceanu czy szczytach Himalajów a dobrze wiem jak wyglądają te miejsca. To wszystko i wiele więcej zawdzięczam fotografii. Fotografia otworzyła przede mną nowe możliwości, dzięki zdjęciom nawiązałem wiele wspaniałych znajomości. Obecnie oglądając wykonane zdjęcia wiele lat temu w pierwszej chwili zastanawiam się jak bym zrobił je dzisiaj. Jednak, czym dłużej patrzę na te fotografie przychodzą wspomnienia i pytania, co się dzieje z tą historią zamkniętą w dwu wymiarach?
Wszystko zaczęło się, gdy kończyłem szkołę i musiałem wybrać zawód. Zawód, który nie będzie monotonny, który zmusza do ciągłego tresowania wyobraźni i doskonalenia się, który pozwoli zatrzymać wspomnienia, który nie pozwoli mi popaść w rutynę, dzięki któremu poznam ciekawych ludzi, a może zgłębię tajemnice 😉 człowieczeństwa. Fotografia jako zawód daje coś wspaniałego, gdy jestem zmęczony miejskim zgiełkiem, natłokiem wrażeń mogę zamknąć się w studiu lub wyjechać w głuszę i pracować w samotności tylko z najbliższymi – daje to niespotykaną wolność i regenerację organizmu.
Świat od zarania składa się z obrazów, już nasi praprzodkowie w jaskiniach opisywali swoje historie, przeżycia emocje w rysunkach. Przez wieki były robione ręcznie i doskonalone przez kolejnych mistrzów malarstwa. Przyszedł w końcu rok 1839 i otworzyły się szeroko nowe możliwości również dla tych, którzy z pędzlem i sztalugami nie potrafili sobie poradzić. Narodziła się nowa dyscyplina sztuki FOTOGRAFIA. Z pędzlem dobrze sobie radzę podczas malowania ścian, dlatego jestem zawodowym fotografem. Fotografem z zamiłowania i pasji, dlatego nie określam sztywno swoich ram pracy, chętnie podejmę się każdego ciekawego, również nieszablonowego zlecenia, które zmusi mnie do intensywnego myślenia. Wszystko dla doskonałego zdjęcia ku obopólnemu zadowoleniu. Jeżeli szukacie fotografa, który zna doskonale warsztat i nie uważa się za wszechwiedzącego, który potrafi słuchać, czego oczekują od niego zleceniodawcy, a przy tym ma wiele pomysłów. Trafiliście właściwie.
Grzegorz Juranek